Hej kochani!!!
Miałam masakryczną przerwę w pisaniu niestety życie:) Ale przez ten czas zdążyłam przetestować rewelacyjny produkt do włosów. A więc bohaterem dzisiejszego postu jest szampon i odżywka do włosów POKRZEPOL firmy PRODERMA
Zacznę od odżywki bo totalnie mnie urzekła:)
Rzadko w którym produkcie znajdziemy tyle fajnych rzeczy w składzie.
Mamy tutaj (opis producenta):
Ekstrakt ze skrzypu polnego jest prawdziwą skarbnicą potasu i łatwo
przyswajalnej krzemionki, stanowiącej cenny budulec włosa. Wzmacnia on i
uelastycznia strukturę włosa hamując jego wypadanie.
Ekstrakt z brzozy działa oczyszczająco i regenerująco nadając włosom witalności. Włosy stają się gładkie i sprężyste.
Ekstrakt
z pokrzywy wzmacniając cebulki włosa sprzyja wzrostowi i gęstości
włosów, reguluje pracę gruczołów łojowych, przez co włosy mniej się
przetłuszczają.
Ekstrakt z kiełków soi i pszenicy, rewitalizujący wzrost włosa oraz zwiększający syntezę protein.
Obecność
Pantenolu (prowitamina B5), który nawilża włókno włosowe, czyni włosy
podatnymi na czesanie, zmniejsza ich skłonność do rozdwajania, poprawia
stan uszkodzonych włosów, pogrubia je oraz łagodzi wszelkiego rodzaju
podrażnienia skóry.
Skojarzone działanie substancji aktywnych
sprawia, że włosy odzyskują zdrowy wygląd i powstrzymane zostaje ich
wzmożone wypadanie.
SKŁADNIKI (INCI): Aqua, Propylene Glycol,
Equisetum Arvense, Cetyl alcohol, Betula Alba, Urtica Dioica,
Behentrimonium Chloride, Butylene Glycol, Glycine Soja Extract,
Triticum Vulgare Germ Extract, Glycerin, DMDM Hydantoin, Methylparaben,
Propylparaben, Phenoxyethanol, Methoxy PEG/PPG-7/3 Aminopropyl
Dimethicone, Panthenol, Cl 77891, Parfum, Citric acid
Odzywka ma za zadanie wzmocnić osłabione i wypadające włosy nie obciążając ich.
Pachnie cuuuudnie!
Cena jej tez nie jest zła bo za 200 ml zapłacimy od 15 zł wzwyż (zależy gdzie kupjemy)
Z serii POKRZEPOL jest również szampon mający za zadanie zmniejszyć łamliwość włosów, ich wypadanie oraz je wygładzić, a którego skład powinien cieszyć bo ma w sobie:
Ekstrakt ze skrzypu polnego jest prawdziwą skarbnicą potasu i
łatwo przyswajalnej krzemionki, stanowiącej cenny budulec włosa.
Wzmacnia on i uelastycznia strukturę włosa hamując jego wypadanie.
Ekstrakt
z żeń-szenia dzięki zawartości ponad dwustu substancji biologicznie
czynnych, wyraźnie wzmacnia i regeneruje włosy oraz dostarcza cebulkom
energię i wszystkie niezbędne składniki odżywcze.
Ekstrakt z kiełków soi i pszenicy, rewitalizuje wzrost włosa oraz zwiększa syntezę protein.
Obecność
Pantenolu (prowitamina B5), który nawilża włókno włosowe, czyni włosy
podatnymi na czesanie, zmniejsza ich skłonność do rozdwajania, poprawia
stan uszkodzonych włosów, pogrubia je oraz łagodzi wszelkiego rodzaju
podrażnienia skóry.
SKŁADNIKI (INCI): Aqua, Sodium Laureth Sulfate,
Cocamidopropyl Betaine, PEG-18 Glyceryl Oleate/Cocoate, Propylene
Glycol, Equisetum Arvense Extract, Sodium Lauroyl Sarcosinate, Panax
Ginseng Root Extract, Butylene Glycol, Glycine Soja Extract, Triticum
Vulgare Germ Extract, Perfum, Methoxy PEG/PPG-7/3 Aminopropyl
Dimethicone, Panthenol, DMDM Hydantoin, Methylparaben, Propylparaben,
Phenoxyethanol, Citric Acid, Hexyl Cinnamal, Linalool, D-Limonene.
Kochane stosowałam ten szampon...właściwie odżywkę z różnymi szamponami przez miesiąc i naprawdę jest godna polecenia. Włosy zrobiły się lśniące i mięciutkie.
Z tej serii można równiez kupić spray przeciw wypadaniu włosów
Mam zamiar od początku października wziąść się za kurację włosów tylko tymi produktami i zobaczymy co z tego wyniknie :) Teraz niestety na przemian z Pokrzepolem stosowałam inne szampony ale tak, czy siak warto zakupić chociażby samą odzywkę ot tak dla wypróbowania bo zaszkodzić nie zaszkodzi, a naszym włosom przyda się wzmocnienie po farbowaniach, codziennych stylizacjach ale też ze względu na obecną porę kiedy wiadomo, że w okresie jesiennym lubią sobie bardziej wypadać
:**
poniedziałek, 24 września 2012
czwartek, 28 czerwca 2012
Naturalne Dezodoranty/Antyperspiranty bez aluminium
Hey kochane!
Ostatnio kupowałam sobie mój ukochany antyperspiran z Rexony i moja znajoma zrobiła TAKIE WIELKIE OCZY..."Aga weź to odłóż chcesz mieć raka?" No co za pytanie! kto by chciał? Fe ale i tak wzięłam. Mity blabla ale Ania jest farmaceutką i może coś w tym prawdy jest. Nic wróciłam do domu i od razu zaglądnęłam do wujka Googla żeby poszukać informacji na ten temat i oto proszę: "Brytyjscy naukowcy znaleźli śladowe ilości parabenów w każdej z badanych próbek guzów pobranych w niewielkiej grupie kobiet z rakiem piersi. Badacze sugerują, że chemikalia nakładane na skórę w postaci dezodorantów przenikają do tkanek. Wyniki są niepokojące, gdyż te substancje naśladują estrogeny. Właśnie dlatego mogą powodować raka piersi". Wow! a tutaj link do artykułu Podobnych artykułów oczywiście jest multum no i tak samo dużo różnych opinii na ten temat...Teraz jak patrzę na tą moją Rexonę to strach się bać:] No to postanowiłam poszukać alternatywnych antyperspirantów tzw organicznych:)) No i znalazłam:
***Raczej nie fajny dla skóry wrażliwej i podrażnionej
Produkt bez alkoholu, parabenów i Aluminium Chlorohydrate
Skład: Propylene Glycol, Water, Glycerin, Stearic Acid, Hamamelis Virginiana (Witch Hazel) Water, Ceteth-20, Perlite, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Fragrance, Sodium Hydroxide, Alcohol, Citral, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Limonene, Citronellol, Geraniol, Linalool, Cymbopogon Flexuosus Oil, Pelargonium Graveolens Flower Oil, Citrus Nobilis (Mandarin Orange) Peel Oil, Eugenol, Coriandrum Sativum (Coriander) Fruit Oil, Anthemis Nobilis (Chamomile) Flower Oil, Eugenia Caryophyllus (Clove) Bud Oil, Nepeta Cataria Oil.
Skład: Aqua, Alcohol*, Celulose, Glyceryl Caprylate, Zinc Ricinoleate, Glycerin, Xanthan Gum, Zinc Oxide, Hydrogenated Palm Glycerides, Melissa Officinalis Distillate*, Salvia Officinalis Water*, Hamamelis Virginiana Distillate*, Equisetum Arvense Leaf Extract*, Simmondsia Chinensis Oil*, Hydrogenated Lecithin, Parfum**, Citral**, Geraniol**, Citronellol**, Benzyl Benzoate**, Limonene**, Linalool**.
* surowce pochodzące z uprawy kontrolowanej biologicznie
** z naturalnych olejków eterycznych
Ponadto formuła dezodorantu nie zatyka porów, dzięki czemu pozwala skórze naturalnie oddychać.
Skład: Aqua, Propylene Glycol, PPG-15 Stearyl Ether, Steareth-2, Steareth-21, Parfum, Butyloctanoic Acid, Ethylhexylglycerin, Octenidine HCl, Persea Gratissima Oil, Trisodium EDTA, Linalool, Citronellol, Geraniol, Alpha-Isomethyl Ionone, Butylphenyl Methylpropional, Limonene.
Optymalny dla skóry bardzo wrażliwej lub po depilacji. Zapewnia 24 godzinna ochronę.
Skład: Aqua/Water, Cetearyl Alcohol, Perlite, Butylene Glycol, PPG-15 Stearyl Ether, Ceteareth-33, Zinc Gluconate, Parfum/Fragrance, Dimethicone, Caprylyl Glycol, p-Anisic Acid, Allantoin, Citric Acid, Code F.l.L. : C44883/1
Skład: Aqua, Cyclomethicone, Rosmarinus Extract, Lavanduale Extract, Hammaelic Extract, Sodium Chloride
Cena: ok 25zł / 60ml
Skład: Propylene Glycol, Aqua (Purified Water), Calcium Starch Octenylsuccinate, Sodium Stearate, Silica, Ethylhexylglycerin, Soyethyl Morpholinium Ethosulfate, Cetearyl Alcohol, Ceteareth-20, Melaleuca Alternifolia (Tea Tree) Leaf Oil*, Zinc Ricinoleate, Allantoin, Tocopheryl Acetate (Vit. E), Bisabolol, Fragrance Oil Blend. *Certified Organic
Skład: Purified Water (Aqua), Natural Mineral Salts, Potassium Alum, Cellulose, Fragrance (Parfum).
Including Chamomile and Green Tea essential oils and extracts
Cena: ok. 16zł / 66ml
Sole aluminium można znaleźć w kosmetykach pod takimi nazwami:
- Aluminium Acetale,
- Aluminium Chloride,
- Aluminium Chlorohydrate,
- Aluminium Chlorohydrex,
- Aluminium Chlorohydrex PG,
- Aluminium Distearate,
- Aluminium Sesquichlorohydrate,
- Aluminium Stearate,
- Aluminium Tristearate,
- Aluminium Zirconium Trichlorohydrex GLY
Kochane na co dzień spotykamy się z wieloma składnikami (w kosmetykach, w żywności jak i produktach codziennego użytku), które mają zły wpływ na nasze zdrowie i niekiedy w rozległym czasie kumulują się w naszym organizmie i prowadzą do poważnych chorób. Ja do tej pory żyłam mało zastanawiając sie nad tym. Ale może warto "dmuchać na zimne" i przynajmniej częściowo starać się wyeliminować zbędne produkty i zastąpić je tymi, które w składzie nie mają szkodliwych substancji, a wręcz przeciwnie.
Ja postaram się przetestować część ww. produktów i zrobię recenzję, które się sprawdziły; choć wiadomo, że na każdą z nas podziałać może co innego.
Jutro biegnę po jakiś eko deo:) Mam nadzieję, że nie będę się pocić jak dzika świnia bo tego bym nie zniosła:D
ale tak w razie "w"...na wielkie wyjścia schowam moją Rexonę głęboko do szuflady hehe
Ps: Post pisałam na "szybko" więc za jakiekolwiek błędy z góry przepraszam ;)
Miłego weekendu kochane!!!!!! Ciumaleeee:********
Ostatnio kupowałam sobie mój ukochany antyperspiran z Rexony i moja znajoma zrobiła TAKIE WIELKIE OCZY..."Aga weź to odłóż chcesz mieć raka?" No co za pytanie! kto by chciał? Fe ale i tak wzięłam. Mity blabla ale Ania jest farmaceutką i może coś w tym prawdy jest. Nic wróciłam do domu i od razu zaglądnęłam do wujka Googla żeby poszukać informacji na ten temat i oto proszę: "Brytyjscy naukowcy znaleźli śladowe ilości parabenów w każdej z badanych próbek guzów pobranych w niewielkiej grupie kobiet z rakiem piersi. Badacze sugerują, że chemikalia nakładane na skórę w postaci dezodorantów przenikają do tkanek. Wyniki są niepokojące, gdyż te substancje naśladują estrogeny. Właśnie dlatego mogą powodować raka piersi". Wow! a tutaj link do artykułu Podobnych artykułów oczywiście jest multum no i tak samo dużo różnych opinii na ten temat...Teraz jak patrzę na tą moją Rexonę to strach się bać:] No to postanowiłam poszukać alternatywnych antyperspirantów tzw organicznych:)) No i znalazłam:
Garnier Mineral Bio
Opis: Bez soli Aluminium. Bez parabenów. Pozwala skórze oddychać. Produkt certyfikowany przez ECOCERT. 100% składników pochodzenia naturalnego. 24% składników pochodzi z upraw ekologicznych. ***Raczej nie fajny dla skóry wrażliwej i podrażnionej
Dax Cosmetics Perfecta Mama Deo Roll-on
Opis:
Specjalistyczny, w pełni bezpieczny dezodorant w kulce
polecany dla kobiet ciężarnych oraz matek karmiących. Działa wyłącznie
na powierzchni skóry i nie zatyka gruczołów potowych.Produkt bez alkoholu, parabenów i Aluminium Chlorohydrate
DeoDry The Body Shop
Opis: Zawiera wyciąg z aloesu z Guatemali oraz alkohol z Ekwadoru. Na bazie wulkanicznych soli mineralnych i olejków. Nie jest testowany na zwierzętach.Skład: Propylene Glycol, Water, Glycerin, Stearic Acid, Hamamelis Virginiana (Witch Hazel) Water, Ceteth-20, Perlite, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Fragrance, Sodium Hydroxide, Alcohol, Citral, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Limonene, Citronellol, Geraniol, Linalool, Cymbopogon Flexuosus Oil, Pelargonium Graveolens Flower Oil, Citrus Nobilis (Mandarin Orange) Peel Oil, Eugenol, Coriandrum Sativum (Coriander) Fruit Oil, Anthemis Nobilis (Chamomile) Flower Oil, Eugenia Caryophyllus (Clove) Bud Oil, Nepeta Cataria Oil.
Alterra Deo - dezodorant w kulce z balsamem z melisą lekarską i szałwią
Opis: Dzięki zapachowi melisy lekarskiej deo balsam Alterra zapewnia długotrwałe
uczucie świeżości przez cały dzień. Wyciąg z liści szałwii dostarcza
skutecznej ochrony dzięki swoim właściwościom przeciwpotnym i
przeciwzapalnym. Dezodorant Alterra posiada certyfikaty: BDIH
Kontrollierte Natur - Kosmetik, Vegan, ÖKO-TEST.Skład: Aqua, Alcohol*, Celulose, Glyceryl Caprylate, Zinc Ricinoleate, Glycerin, Xanthan Gum, Zinc Oxide, Hydrogenated Palm Glycerides, Melissa Officinalis Distillate*, Salvia Officinalis Water*, Hamamelis Virginiana Distillate*, Equisetum Arvense Leaf Extract*, Simmondsia Chinensis Oil*, Hydrogenated Lecithin, Parfum**, Citral**, Geraniol**, Citronellol**, Benzyl Benzoate**, Limonene**, Linalool**.
* surowce pochodzące z uprawy kontrolowanej biologicznie
** z naturalnych olejków eterycznych
Nivea Pure&Natural Action Dezodorant w kulce
Opis: Formuła dezodorantów Pure&Natural zawiera opatentowany aktywny składnik o działaniu antybakteryjnym - Bio-florine
odkryty w tropikalnych rejonach Brazylii, zapewniający skórze
24-godzinną ochronę przed nieprzyjemnym zapachem oraz wyjątkowo
delikatną pielęgnację.Ponadto formuła dezodorantu nie zatyka porów, dzięki czemu pozwala skórze naturalnie oddychać.
Skład: Aqua, Propylene Glycol, PPG-15 Stearyl Ether, Steareth-2, Steareth-21, Parfum, Butyloctanoic Acid, Ethylhexylglycerin, Octenidine HCl, Persea Gratissima Oil, Trisodium EDTA, Linalool, Citronellol, Geraniol, Alpha-Isomethyl Ionone, Butylphenyl Methylpropional, Limonene.
Dezodorant w kulce bez soli aluminium Vichy
Opis: Wzbogaconyo skladnikinawilżające i kojące. Bez soli aluminium. Bezzapachowy. Bez środkow konserwujących. Zawiera wode termalną z Vichy. Testowany na skórze wrażliwej pod kontrolą dermatologiczną.Optymalny dla skóry bardzo wrażliwej lub po depilacji. Zapewnia 24 godzinna ochronę.
Skład: Aqua/Water, Cetearyl Alcohol, Perlite, Butylene Glycol, PPG-15 Stearyl Ether, Ceteareth-33, Zinc Gluconate, Parfum/Fragrance, Dimethicone, Caprylyl Glycol, p-Anisic Acid, Allantoin, Citric Acid, Code F.l.L. : C44883/1
Dezodorant hypoalergiczny w kulce Synesis
Opis: zapewnia nie tylko naturalną i całodzienną ochronę przed potem, lecz
także pielęgnuje wrażliwą skórę pod pachami. Hamuje wzrost flory
bakteryjnej, przez co neutralizuje przykry zapach potu, a jednocześnie
nie ingeruje w naturalne procesy fizjologiczne, ponieważ nie zatyka
gruczołów apokrynowych. Zawiera wyciągi z rozmarynu, lawendy, oczaru
wirginijskiego i vilcacora. Nie zostawia żadnych śladów na obraniu. Nie
opiera się o pochodne aluminium. Polecany przez polskich dermatologów do
codziennej pielęgnacjiSkład: Aqua, Cyclomethicone, Rosmarinus Extract, Lavanduale Extract, Hammaelic Extract, Sodium Chloride
Cena: ok 25zł / 60ml
Dezodorant w Sztyfcie - Drzewko Herbaciane J/A/S/O/N
Opis: Dezodorant w sztyfcie na bazie wyciągu z drzewka herbacianego,
wzbogacony witaminą E stanowi idealną ochronę przed przykrym zapachem w
stanach wzmożonego wysiłku fizycznego. Energetyzujący zapach daje
długotrwałe poczucie świeżości, dodatkowo ma właściwości antybakteryjne i
antygrzybiczne.Skład: Propylene Glycol, Aqua (Purified Water), Calcium Starch Octenylsuccinate, Sodium Stearate, Silica, Ethylhexylglycerin, Soyethyl Morpholinium Ethosulfate, Cetearyl Alcohol, Ceteareth-20, Melaleuca Alternifolia (Tea Tree) Leaf Oil*, Zinc Ricinoleate, Allantoin, Tocopheryl Acetate (Vit. E), Bisabolol, Fragrance Oil Blend. *Certified Organic
Crystal Essence, Body Deodorant Chamomille&Green Tea (dezodorant w kulce)
Opis: Działa tylko na powierzchni skóry i jest hypoalergiczny. Nie zawiera
dodatków zapachowych, parabenów, nie plami ubrań, nie niszczy nawet
najbardziej delikatnych tkanin (takich jak jedwab). Nie pozostawia
białych śladów na skórze, czy odzieży. Jest bardzo wydajny: 40g
wystarcza na 1 rok! Kosmetyk jest ekologiczny i łatwy w użyciu. Skład: Purified Water (Aqua), Natural Mineral Salts, Potassium Alum, Cellulose, Fragrance (Parfum).
Including Chamomile and Green Tea essential oils and extracts
Cena: ok. 16zł / 66ml
Sole aluminium można znaleźć w kosmetykach pod takimi nazwami:
- Aluminium Acetale,
- Aluminium Chloride,
- Aluminium Chlorohydrate,
- Aluminium Chlorohydrex,
- Aluminium Chlorohydrex PG,
- Aluminium Distearate,
- Aluminium Sesquichlorohydrate,
- Aluminium Stearate,
- Aluminium Tristearate,
- Aluminium Zirconium Trichlorohydrex GLY
Kochane na co dzień spotykamy się z wieloma składnikami (w kosmetykach, w żywności jak i produktach codziennego użytku), które mają zły wpływ na nasze zdrowie i niekiedy w rozległym czasie kumulują się w naszym organizmie i prowadzą do poważnych chorób. Ja do tej pory żyłam mało zastanawiając sie nad tym. Ale może warto "dmuchać na zimne" i przynajmniej częściowo starać się wyeliminować zbędne produkty i zastąpić je tymi, które w składzie nie mają szkodliwych substancji, a wręcz przeciwnie.
Ja postaram się przetestować część ww. produktów i zrobię recenzję, które się sprawdziły; choć wiadomo, że na każdą z nas podziałać może co innego.
Jutro biegnę po jakiś eko deo:) Mam nadzieję, że nie będę się pocić jak dzika świnia bo tego bym nie zniosła:D
ale tak w razie "w"...na wielkie wyjścia schowam moją Rexonę głęboko do szuflady hehe
Ps: Post pisałam na "szybko" więc za jakiekolwiek błędy z góry przepraszam ;)
Miłego weekendu kochane!!!!!! Ciumaleeee:********
środa, 13 czerwca 2012
Moja walka o włosy i polecane produkty
Hey kochane! Długo zbierałam się do tego postu ale pewnie będzie mi jakoś łatwiej kiedy tutaj opowiem o moim cierpieniu i walce o samą siebie. Dla mężczyzn utrata włosów jest czymś strasznym, a co dopiero dla kobiety! Wtedy dopiero wali się świat. Ja wiem, że to nie rak ale jednak bardzo skutecznie taka sytuacja może doprowadzić do depresji i ogólnego odsunięcia od życia. Włosy są dla nas naprawdę czymś ważnym i od nich zależy w dużej mierze nasz wygląd, a dziś jest on naprawdę ważny...a nasze środowisko nie jest zbyt wyrozumiałe...no cóż. Po porodzie zaczęły mi one okropnie wypadać i z pięknego grubego kucyka została mi malutka kitka. Nie chciałam ich ścinać, miałam łyse placki, które musiałam zakrywać i kombinować z fryzurami. Jeden mi zarastał, a pojawiał się drugi. Dziś minęły dwa lata. Po plackach nie ma śladu. Ale niestety sa nadal rzadkie jednak nie poddaję się. Nie chcę się rozpisywać na ten temat bo pewnie zajęłoby mi to trochę. Miałam robione badania u endokrynologa, które wyszły dobrze, dermatolog jeden zapisał mi Alpicort E i powiedział "że słabo to widzi" niezłe pocieszenie nie? Alplicort zużyłam cały jednak nic mi nie pomógł wręcz przeciwnie. Następny dermatolog przepisał mi Loxon 5% i Elocom, które stosowałam ponad rok...no nie wiem jak z efektami bo dalej jedno kółko sie pojawiało, a inne zarastało. W końcu odstawiłam te specyfiki kiedy dowiedziałam sie o ich skutkach ubocznych. Jeszcze na początku wypadania wszyscy polecali Dermenę...stosowałam dość długo żeby dojść do wniosku, że jest zwyczajnie beznadziejna (choć niektórym pomagała). Przeszłam też przez kurację ampułkami z Vichy, które są naprawdę w
porządku choć cudu nie zdziałały (moje włosy nadal nie sa tak gęste jak
były) ale jednak je w jakimś stopniu wzmocniły. Przyjmowałam Biotebal...na mnie nie podziałał, tak samo cynk. Przeszłam przez kilka opakowań Merz
Special hmmm...Bellisa, NovoPhane...tonik Novoxidyl, szampon Eucerin Urea, Neril i niestety. W pewnym momencie pomyślałam, że mam dość tych wszystkich rewelacji z nazwą na 'porost włosów' i kupiłam sobie szampon Stapiz Sleek kwiatowy i o dziwo zaczęło mi ich mniej wypadać...potem dokupiłam odżywkę Placenta. Włoski po niej miałam naprawdę ok! Miałam też Płyn wzmacniający do włosów z biochemii urody, który również był ok i będę musiała zakupić nowy. Obecnie jestem na drugim opakowaniu Vitapilu (rosną małe baby hair) i zażywam kapsułki Oeparol z wiesiołkiem na odporność organizmu...no zobaczymy..nie będę zapeszać. Teraz mi tylko chodzi o ich zagęszczenie:) Obecnie stosuję szampon na przemian Klorane pokrzywowy i Dove (te szampony mogę szczerze polecić). Przymierzam sie też do solidnego stosowania Khadi. I dziewczyny stres! To trzeba koniecznie wyeliminować z życia. u mnie sporo się go naskładało i organizm pewnie przez to zaczął sie buntować zwłaszacza, że to nie była sprawa genetyczna (w rodzinie wszyscy maja sliczne zdrowe włosy)...i najważniejsze trzeba myśleć pozytywnie ( i kto to mówi?;) i nie poddawać się! oo!!! i nie czytać forów, gdzie pisza takie głupoty, że idzie sie załamać. Po prostu trzeba wierzyć, że osiągnie się cel, szukać nowych produktów, testować! Nie na wszystkich podziała to samo ale mozna samemu znaleźć to coś!
Teraz reasumując to co mogę Wam od siebie polecić to:
Ampułki Vichy
Szampon Stapiz Sleek
Vitapil
Szampon Klorane
Szampony z Dove
Odzywka Placenta
Płyn wzmacniający z Biochemii Urody(koniecznie zamówcie do niego żel hialuronowy z alantoiną i pantenolem 5%)
Jeśli przetłuszczają się Wam włosy to polecam dodawanie do ich płukania soku z cytryny (połówka na litr wody)
Również na wzmocnienie i przeciw łupieżowi (czego wcześniej nie nadmieniłam) polecam "zalewkę z rozmarynu". Mianowicie świeże gałązki rozmarynu zalewam spirytusem i potem dodaję do płukania włosów...rewelacja!
Kochane będę starała się na bieżąco pisać o nowoodkrytych, godnych polecenia produktach do włosów. W razie jakichkolwiek pytań piszcie śmiało.
środa, 23 maja 2012
Oeparol, Vichy i Avon moje małe-wielkie odkrycia:)
HelloUŁ kochane!!!:)
Aż mnie kusiło żeby podzielić się z Wami moimi ostatnimi odkryciami (ale brak czasu jak zwykle był dla mnie przeszkodą). Nie są zapewne one dla Was jakąś mega wielką nowością ale może któraś z Was podobnie jak ja do niedawna nie wiedziała o tych cudeńkach:)
A więc zaczynamy...
Już dawno przymierzałam się do zakupu polecanej przez Nissiax83 żelowej kredki z Avon(u) SuperShok. Avon głównie lubię za wody toaletowe i na tym kończy się moja przygoda z tą firmą. Jeśli macie jakieś sprawdzone, fajne produkty i możecie mi polecić to będę wdzięczna:) Wracając do kredki...jest REWELACYJNA. Mięciutka, fajnie się ją prowadzi i w końcu nie zrobiłam fallusa tylko prosta krechę:) Trzyma się cały dzień, a dodatkowo zaaplikowana na bazę jest niezniszczalna:) Cud, miód i orzeszki! Polecam naprawdę z czystym sumieniem. Przynajmniej ja jestem z niej uhahana na całego:)
A oto i nasza bohaterka ;)
Kolejną fajną rzeczą jest woda termalna z Vichy. Ma ona właściwości kojące, wzmacniające i regenerujące skórę. Odświeża, łagodzi podrażnienia, pomaga wzmocnić naturalne mechanizmy obronne skóry i stymuluje regenerację komórek. Jak zapewnia producent chroni również przed działaniem wolnych rodników.
Moje osobiste doświadczenia z tym produktem są bardzo pozytywne:) Stosuję ją od 2 miesięcy. Wcześniej faktycznie jak pisze w zaleceniach stosowałam rano i wieczorem przy myciu/oczyszczaniu twarzy, a teraz fajnie mi się sprawdza jako odświeżacz w czasie upałów. Faktycznie nie mam takich wielkich zaczerwienień jakie miałam wcześniej ale nie wiem czy to jej zasługa, czy tego że piję codziennie w końcu (tzn staram się) 1,5l H2O.
W każdym razie nie była droga bo dałam za nią jakieś 6zł z hakiem, a nosze ja w torebce i się odświeżam jak jest źle heh (działa również na stresy;D
W aptece dorwałam dwie fajne rzeczy, a mianowicie cudeńka o nazwie OEPAROL. W sumie chciałam zakupić jedynie coś na wzmocnienie odporności organizmu i zdecydowałam się na Oeparol - Moc wiesiołka w kapsułkach. Gratis dostałam pomadkę ochronną Oeparol jagoda:)
O tabletkach jeszcze nic konkretnego powiedzieć nie mogę bo zażywam je od 2 tyg, a to jest zdecydowanie za krótko na jakiekolwiek efekty. Mają bardzo przyjazny skład. Opis poniżej:
OEPAROL® suplement diety zawiera olej z nasion wiesiołka, będący naturalnym źródłem biologicznie aktywnych kwasów tłuszczowych Omega-6: kwasu linolowego (LA) i kwasu gamma-linolenowego (GLA) zaliczanych do grupy Niezbędnych Nienasyconych Kwasów Tłuszczowych (NNKT). Unikalna technologia pozyskiwania oleju z wiesiołka metodą „tłoczenia na zimno” gwarantuje najwyższą jakość produktu. Olej z wiesiołka to jedno z najcenniejszych źródeł kwasów Omega-6.
Kwasy Omega-6:
1 kapsułka zawiera 510 mg tłoczonego na zimno oleju z nasion wiesiołka zawierającego ok. 347 mg kwasu linolowego (LA), ok. 42 mg kwasu gamma-linolenowego (GLA).
Składniki dodatkowe:
żelatyna, glicerol, sorbitol (składniki kapsułki)
Natomiast pomadka jest rewelacyjna. Na opakowaniu pisze, że natłuszcza usta i zabezpiecza je przed pękaniem i wysychaniem oraz chroni przed negatywnym wpływem promieniowania słonecznego. Ja nie wiem, czy jest jagodowa bo raczej to smak jagody nie jest no ale naprawdę świetnie natłuszcza. W końcu nie pękają mi usta co działo się u mnie nagminnie:)
Aż mnie kusiło żeby podzielić się z Wami moimi ostatnimi odkryciami (ale brak czasu jak zwykle był dla mnie przeszkodą). Nie są zapewne one dla Was jakąś mega wielką nowością ale może któraś z Was podobnie jak ja do niedawna nie wiedziała o tych cudeńkach:)
A więc zaczynamy...
Już dawno przymierzałam się do zakupu polecanej przez Nissiax83 żelowej kredki z Avon(u) SuperShok. Avon głównie lubię za wody toaletowe i na tym kończy się moja przygoda z tą firmą. Jeśli macie jakieś sprawdzone, fajne produkty i możecie mi polecić to będę wdzięczna:) Wracając do kredki...jest REWELACYJNA. Mięciutka, fajnie się ją prowadzi i w końcu nie zrobiłam fallusa tylko prosta krechę:) Trzyma się cały dzień, a dodatkowo zaaplikowana na bazę jest niezniszczalna:) Cud, miód i orzeszki! Polecam naprawdę z czystym sumieniem. Przynajmniej ja jestem z niej uhahana na całego:)
A oto i nasza bohaterka ;)
Kolejną fajną rzeczą jest woda termalna z Vichy. Ma ona właściwości kojące, wzmacniające i regenerujące skórę. Odświeża, łagodzi podrażnienia, pomaga wzmocnić naturalne mechanizmy obronne skóry i stymuluje regenerację komórek. Jak zapewnia producent chroni również przed działaniem wolnych rodników.
Moje osobiste doświadczenia z tym produktem są bardzo pozytywne:) Stosuję ją od 2 miesięcy. Wcześniej faktycznie jak pisze w zaleceniach stosowałam rano i wieczorem przy myciu/oczyszczaniu twarzy, a teraz fajnie mi się sprawdza jako odświeżacz w czasie upałów. Faktycznie nie mam takich wielkich zaczerwienień jakie miałam wcześniej ale nie wiem czy to jej zasługa, czy tego że piję codziennie w końcu (tzn staram się) 1,5l H2O.
W każdym razie nie była droga bo dałam za nią jakieś 6zł z hakiem, a nosze ja w torebce i się odświeżam jak jest źle heh (działa również na stresy;D
W aptece dorwałam dwie fajne rzeczy, a mianowicie cudeńka o nazwie OEPAROL. W sumie chciałam zakupić jedynie coś na wzmocnienie odporności organizmu i zdecydowałam się na Oeparol - Moc wiesiołka w kapsułkach. Gratis dostałam pomadkę ochronną Oeparol jagoda:)
O tabletkach jeszcze nic konkretnego powiedzieć nie mogę bo zażywam je od 2 tyg, a to jest zdecydowanie za krótko na jakiekolwiek efekty. Mają bardzo przyjazny skład. Opis poniżej:
OEPAROL® suplement diety zawiera olej z nasion wiesiołka, będący naturalnym źródłem biologicznie aktywnych kwasów tłuszczowych Omega-6: kwasu linolowego (LA) i kwasu gamma-linolenowego (GLA) zaliczanych do grupy Niezbędnych Nienasyconych Kwasów Tłuszczowych (NNKT). Unikalna technologia pozyskiwania oleju z wiesiołka metodą „tłoczenia na zimno” gwarantuje najwyższą jakość produktu. Olej z wiesiołka to jedno z najcenniejszych źródeł kwasów Omega-6.
Kwasy Omega-6:
- wzmacniają organizm,
- działają wspomagająco na odporność organizmu szczególnie w okresie jesienno-zimowym,
- uzupełniają dietę w sezonie alergicznym.
1 kapsułka zawiera 510 mg tłoczonego na zimno oleju z nasion wiesiołka zawierającego ok. 347 mg kwasu linolowego (LA), ok. 42 mg kwasu gamma-linolenowego (GLA).
Składniki dodatkowe:
żelatyna, glicerol, sorbitol (składniki kapsułki)
Natomiast pomadka jest rewelacyjna. Na opakowaniu pisze, że natłuszcza usta i zabezpiecza je przed pękaniem i wysychaniem oraz chroni przed negatywnym wpływem promieniowania słonecznego. Ja nie wiem, czy jest jagodowa bo raczej to smak jagody nie jest no ale naprawdę świetnie natłuszcza. W końcu nie pękają mi usta co działo się u mnie nagminnie:)
Przymierzam się do napisania posta odnośnie obecnej pielęgnacji i historii moich włosów, która nie była miła. Ostatnio odkryłam mnóstwo fajnych rzeczy, z którymi będę chciała się z Wami podzielić więc zapraszam
Buziam!!!!
czwartek, 17 maja 2012
Haul zakupowy by Agnes :))
Hej Kochane!!!
W ostatni weekend uderzyłam na sklepy (dosłownie). Miałam zakupić jedną sukienkę (na zbliżającą się komunię) ale jakoś tak wyszło i wróciłam z kilkoma innymi rzeczami:)) Sukienka (H&M) na komunię prezentuje się tak:
Problem jest taki, że przydałaby mi się do niej jakiś żakiecik i buty (myślałam o butach w kolorze nude). Więc pewnie będę musiała się o takie postarać:] Chociaż jakby tak połączyć czarny żakiecik i czarne szpilki? Jak myślicie?
W ostatni weekend uderzyłam na sklepy (dosłownie). Miałam zakupić jedną sukienkę (na zbliżającą się komunię) ale jakoś tak wyszło i wróciłam z kilkoma innymi rzeczami:)) Sukienka (H&M) na komunię prezentuje się tak:
Problem jest taki, że przydałaby mi się do niej jakiś żakiecik i buty (myślałam o butach w kolorze nude). Więc pewnie będę musiała się o takie postarać:] Chociaż jakby tak połączyć czarny żakiecik i czarne szpilki? Jak myślicie?
Kolejnym zakupem była długa sukienka z firmy Oasis. Ona może nie wygląda na zdjęciu jakoś specjalnie ok ale jest naprawdę super! Kiedyś wstawię tutaj w niej zdjęcie tymczasem wygląda tak (zdjęcie zapożyczone):
Kolejna sukienka w kolorze chabrowym (sklep no name) naprawdę świetnie się prezentuje no i nie mogłam się oprzeć, a cena była tak atrakcyjna, ze grzechem byłoby jej nie kupić...
Kolejnym zakupem były buciki w kolorze pudrowy róż, bardzo baaaardzo wygodne
Wczoraj przyszła mi jeszcze taka koszula biała body z Allegro z fajnym, lekkim żabocikiem
i na koniec również z Allegro przyszły mi takie oto słoneczniki:) Nie mogłam sie im oprzeć:)
Jeszcze raz kochane proszę Was o rady co d tej różowej sukienki mogłabym dobrać.
Będę naprawdę baaardzo wdzięczna
Pozdrawiam cieplutko
poniedziałek, 30 kwietnia 2012
Trzy kosmetyki miesiąca Włosy Twarz i Udka :)
Hej Kochane! Dłuuugo nie mogłam się zabrać na nowy post. Mimo wolnego czasu i tak cierpię na jego niedostatek. Chciałabym Wam opowiedzieć o tylu fajnych rzeczach ale postanowiłam na początek opowiedzieć o moich 3 fajnych odkryciach. Mianowicie zakupiłam sobie niedawno (pewnie słyszałyście już o tym produkcie) rozjaśniacz do włosów w sprayu z Joanny. Mój kolor włosów to taki hmm...średni brąz. Zeszłego roku miałam mega problemy z włosami (wychodziły garściami i została mi ich połowa) do dziś stosuję suplementy na wzmocnienie. Ale do rzeczy:) Kawał czasu ich nie farbowałam więc pomyślałam czemu nie spróbować? Do fryzjerów zaufania nie mam oczywiście z autopsji (bo niby jak mam mieć jak w porządnym renomowanym salonie spalili mi włosy, w innym zrobili ze mnie Szoguna, a znów przez inny opłakiwałam moje długie włosy które z 50 cm po skróceniu końcówek miały 25 cm? Gdzie ja oczy miałam sie pytam? No i nieszczęsne przedłużanie wykończyło je całkowicie). W każdym razie po 2 tyg stosowania tego sprayu (ja go stosuję tak: po umyciu włosów i wysuszeniu ręcznikiem psikam i albo wychodzę na słoneczko albo podsuszam je suszarką) mam piękny naturlish jasno rudo złoty (naprawdę fajny) kolorek i się wszyscy pytają co za farba:D Włosy sa nie zniszczone (pewnie jakbym wypsikała ten sparay na 3 razy całą butelke to jasna rzecz, żeby zostało mi z nich siano i trzeba by było dokonać egzekucji (czyt. sianokosów). Także moje drogie jestem mega zadowolona z tego sprayu i daję mu ode mnie 5+ (czemu nie 6? bo nie stałam się blondynką po jednym psiknięciu ;D
Kosmetyk nr 2:) To bardzo fajny produkt i do tego nie drogi znanej mniej lub bardziej (dla mnie mniej) firmy Verona. Produkt ten zwie się VERONA Spa & Wellness Magnolia&cashmere , Profesjonalny koncentrat do ciała z efektem lasera. Wyszczuplanie 4D i antycellulit. Produkt ten zawiera aktywne składniki jak:- kofeina i kompleks drenalip - redukują tkankę tłuszczową - wyciąg z magnolii - redukuje cellulit
- proteiny kaszmiru - silnie ujędrniają i wygładzają
Ma również właściwości relaksacyjne, rozluźniające i przeciwstresowe (czyli dla mnie jak nic!:)
Koncentrat mnie pozytywnie zaskoczył. Kosztował ok 8 zł. Kupiłam go ot tak..cena i zapach mnie skusiły no i ten skład..jak na tak tani kosmetyk jest całkiem niezły! Mam jakiś tam cellulit może nie jest tak widoczny strasznie ale jednak jest to cholersteFko nieszczęsne. Stosuje go ok 1,5 tygodnia i muszę przyznać, że dla mnie jest super jak na dzień dzisiejszy. Fajnie pachnie, daje efekt takiego świeżego chłodziku no i skóra jest po nim przemilutka! Same superlatywy z mojej strony ale naprawdę jestem pozytywnie zaskoczona. Zobaczymy jak będzie po dłuższym stosowaniu. Ja wiem cudów nie ma przy moim trybie życia:) ale może choć taki malutki ciut ciut cudzik... :) a właśnie myślę, że w połączeniu z jakimś fajnym peelingiem efekty byłyby fajniejsze także otwarta jestem na jakieś propozycje dobrych peelingów, będę wdzięczna.
No i kosmetyk nr 3 to znów produkt firmy Verona, a mianowicie face serum- Serum do twarzy z kwasem hialuronowym i kolagenem.Serum to posiada również aktywne składniki:
- kolagen – uelastycznia i odmładza
– kwas hialuronowy – silnie
nawilża– olej arganowy – regeneruje, opóźnia procesy starzenia
– wyciąg z magnolii – odstresowuje i rozluźnia
– proteiny kaszmiru – silnie ujędrniają i wygładzają
Serum też stosuję ok 1,5 tygodnia. Naprawdę skóra po jego nałożeniu jest mega gładziutka, delikatna, nawilżona i czujemy efekt takiego przyjemnego napięcia skóry. Bynajmniej u mnie sprawdziło się choć używam je na przemian z innym kremikiem. Serum fajnie sprawdza się pod makijaż. Kosztowało coś ok 7 zł. Polecam Wam z czystym sumieniem. Rozumiem, że to co dla mnie jest ok niekoniecznie musi sprawdzić się u innych ale czemu nie spróbować jeszcze za taką cenę (oby sie nie zmieniła) może akurat też się sprawdzi.
Uciekam na spacer po blogach, a potem zostaje spacerek po okolicy. Pogoda rewelacyjna aż chce się żyć :)))
No i już niedługo zakwitnie bez i zacznie się czas matur...
A więc wszystkim maturzystom pozytywnego nastawienia i rewelacyjnych wyników i nam wszystkim razem miłego, dłuuuugiego weekendu!!!!
sobota, 10 marca 2012
Rimmel Wake Me Up Buu:(
Zaczaiłam się na ten podkład i przetestowałam. Zanim go kupiłam poczytałam o nim na różnych forach, opinie były podzielone więc tak czy siak postanowiłam wypróbować go na własnej skórze bo u jednej produkt może się nie sprawdzić, a u innej będzie tym idealnym :)
No to mam:] Podkład naprawdę fajnie pachnie i to jest plus:) ale to nie perfumy (choć zapach śliczny;) i to nie jest jego nadrzędna rola...Wspaniale podkreśla suche skórki i pięknie schodzi (znika?) po jakimś czasie...słabiutkie krycie (mam ten z nr300) i cudownie pokazał ilość moich otwartych porów (tak się chyba nie pisze no ale) w każdym razie załamałam się :] Oddałam go mamie (spodobał jej się zapach) ale może u niej się sprawdzi...u mnie ma wielkie NOT, a szkoda :(
Dodam, że na pewno sprawdzi się u Was jeśli macie naprawdę gładką buzię bez tych całych "kraterów".
Btw. Jeśli macie jakieś sposoby na otwarte pory to ratuuujcie (mam je pomiędzy nos-policzki i nie wygląda to fajnie niestety:( Może nie są AŻ tak wielkie i może przesadzam? ale jednak są i muszę się za nie ostro wziąć!
No to mam:] Podkład naprawdę fajnie pachnie i to jest plus:) ale to nie perfumy (choć zapach śliczny;) i to nie jest jego nadrzędna rola...Wspaniale podkreśla suche skórki i pięknie schodzi (znika?) po jakimś czasie...słabiutkie krycie (mam ten z nr300) i cudownie pokazał ilość moich otwartych porów (tak się chyba nie pisze no ale) w każdym razie załamałam się :] Oddałam go mamie (spodobał jej się zapach) ale może u niej się sprawdzi...u mnie ma wielkie NOT, a szkoda :(
Dodam, że na pewno sprawdzi się u Was jeśli macie naprawdę gładką buzię bez tych całych "kraterów".
Btw. Jeśli macie jakieś sposoby na otwarte pory to ratuuujcie (mam je pomiędzy nos-policzki i nie wygląda to fajnie niestety:( Może nie są AŻ tak wielkie i może przesadzam? ale jednak są i muszę się za nie ostro wziąć!
sobota, 25 lutego 2012
Tusze Rimmel, podkład Revlon, Max Factor i Ziemia Egipska Ikos czyli moje dotychczasowe ideały! :)
Kochane nie wiedziałam od czego zacząć i pomyślałam, ze przedstawię Wam kilka moich ulubieńców kosmetycznych:) A więc do dzieła:)
Jesli chodzi o rzęsy to pod tym względem jestem od jakiegoś dłuższego czasu ogromną fanką Rimmel.Po prostu tusze mnie nie uczulają no i fantastycznie malują.
I mam tutaj dwa najlepsze jak dla mnie spośród wszystkich tuszów (tuszy?:) do rzęs:
nr1 to Rimmel Extra Super Lash, która fantastycznie wydłuża i pogrubia rzęsy i jest naprawdę nie droga. Według mnie to jeden z tańszych i lepszych tuszy.
nr2 to Volume Flash x10, która fantastycznie pogrubia rzęsy ale wymaga też trochę precyzji, po prostu trzeba się do niej przyzwyczaić i nauczyć nią malować rzęsy. Potem będą już oh(y) i ah(y)
Z kolei jeśli chodzi o podkłady to chyba najlepszymi (przynajmniej dla mnie i wg mnie jak do tej pory są Revlon(y) i MaxFactor(y), które na pewno bardzo dobrze znacie. Pod względem idealnego krycia jest genialny Revlon Colorstay i Max Factor Performance, natomiast troszkę lżejsze ale równie trwałe są Revlon PhotoReady i Max Factor Colour Adapt
W każdym razie przymierzam się do zakupu Rimmel Wake Me Up więc zobaczymy co to za cudo, opinie są podzielone no ale trzeba sprawdzić na własnej skórze:)
Coś co chciałabym Wam polecić to Ziemia Egipska Ikos (był spór, że Bikor jest oryginalna ale tak naprawdę to to samo) Miałam obie teraz akurat mam Ikosa. Jest naprawdę świetna i polecam Wam o niej poczytać. Fakt co osoba to inna opinia. Troszkę kosztuje ale warto, ta ostatnią mam juz przeszło rok i nie widac jako takiego zużycia.
Jako bronzer jest idealna. Nie zatyka porów, nie uczula, jest trwała i ma fajny, przyjemny zapach.
Jesli chodzi o rzęsy to pod tym względem jestem od jakiegoś dłuższego czasu ogromną fanką Rimmel.Po prostu tusze mnie nie uczulają no i fantastycznie malują.
I mam tutaj dwa najlepsze jak dla mnie spośród wszystkich tuszów (tuszy?:) do rzęs:
nr1 to Rimmel Extra Super Lash, która fantastycznie wydłuża i pogrubia rzęsy i jest naprawdę nie droga. Według mnie to jeden z tańszych i lepszych tuszy.
nr2 to Volume Flash x10, która fantastycznie pogrubia rzęsy ale wymaga też trochę precyzji, po prostu trzeba się do niej przyzwyczaić i nauczyć nią malować rzęsy. Potem będą już oh(y) i ah(y)
Z kolei jeśli chodzi o podkłady to chyba najlepszymi (przynajmniej dla mnie i wg mnie jak do tej pory są Revlon(y) i MaxFactor(y), które na pewno bardzo dobrze znacie. Pod względem idealnego krycia jest genialny Revlon Colorstay i Max Factor Performance, natomiast troszkę lżejsze ale równie trwałe są Revlon PhotoReady i Max Factor Colour Adapt
W każdym razie przymierzam się do zakupu Rimmel Wake Me Up więc zobaczymy co to za cudo, opinie są podzielone no ale trzeba sprawdzić na własnej skórze:)
Coś co chciałabym Wam polecić to Ziemia Egipska Ikos (był spór, że Bikor jest oryginalna ale tak naprawdę to to samo) Miałam obie teraz akurat mam Ikosa. Jest naprawdę świetna i polecam Wam o niej poczytać. Fakt co osoba to inna opinia. Troszkę kosztuje ale warto, ta ostatnią mam juz przeszło rok i nie widac jako takiego zużycia.
Jako bronzer jest idealna. Nie zatyka porów, nie uczula, jest trwała i ma fajny, przyjemny zapach.
piątek, 10 lutego 2012
Heej:)
Postanowiłam w końcu zmobilizować się i założyć bloga jakich już wiele no ale...w kupie raźniej:) Blog będzie poświęcony zdrowiu, modzie, urodzie, a więc różnym ciekawostkom z tej piękniejszej strony życia:) Może moje doświadczenia i małe odkrycia pomogą komuś, a może dzięki Wam ja odkryję coś nowego :)
Zapraszam do odwiedzania i do wymiany linków
A więc do następnego!:)
Buzialki!
Subskrybuj:
Posty (Atom)















